<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Czym jest &#8220;wydanie&#8221; w świecie wolnego oprogramowania</title>
	<atom:link href="http://diary.braniecki.net/2008/03/10/czym-jest-wydanie-w-swiecie-wolnego-oprogramowania/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://diary.braniecki.net/2008/03/10/czym-jest-wydanie-w-swiecie-wolnego-oprogramowania/</link>
	<description>Open-source development violates almost all known management theories.</description>
	<lastBuildDate>Sat, 03 Sep 2011 18:43:33 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>By: sUDNIh</title>
		<link>http://diary.braniecki.net/2008/03/10/czym-jest-wydanie-w-swiecie-wolnego-oprogramowania/comment-page-1/#comment-40369</link>
		<dc:creator>sUDNIh</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Jun 2009 12:30:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://diary.braniecki.net/2008/03/10/czym-jest-wydanie-w-swiecie-wolnego-oprogramowania/#comment-40369</guid>
		<description>dobry tekst.
no i niestety brak obiecywanej odpowiedzi pana Bigo, niestety coraz więcej widzę na &quot;popularnych&quot; serwisach i vortalach pisania o wersjach alfa, beta i RC, bez żadnych wzmianek o tym że takie wersje mogą (w najlepszym razie) pozbawić cię danych, zakładek itp...
smutne to.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>dobry tekst.<br />
no i niestety brak obiecywanej odpowiedzi pana Bigo, niestety coraz więcej widzę na &#8220;popularnych&#8221; serwisach i vortalach pisania o wersjach alfa, beta i RC, bez żadnych wzmianek o tym że takie wersje mogą (w najlepszym razie) pozbawić cię danych, zakładek itp&#8230;<br />
smutne to.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: zbraniecki</title>
		<link>http://diary.braniecki.net/2008/03/10/czym-jest-wydanie-w-swiecie-wolnego-oprogramowania/comment-page-1/#comment-8763</link>
		<dc:creator>zbraniecki</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 25 Mar 2008 15:13:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://diary.braniecki.net/2008/03/10/czym-jest-wydanie-w-swiecie-wolnego-oprogramowania/#comment-8763</guid>
		<description>Łukaszu, dziękuje, że odniosłeś się do tego. Martwi mnie tylko, że deklarując &quot;nie czytamy się wzajemnie&quot;, popełniasz dalej błędy, które wskazują na niezrozumienie powyższego wpisu.

1) &quot;Ktokolwiek zerknie i przeczyta podlinkowany materiał o Firefoksie 4.0 (mojego zresztą autorstwa), znajdzie tam domniemanie, że jest to “przemalowana” wersja 3.x.&quot; - nie istnieje Firefox 4.0. Nie ma czegoś takiego. To troche tak jakbym w prima aprilis zmienił w pliku version.txt numerek na 9.0, na jedną godzinę, a Ty napisałbyś artykuł o wydaniu pre alpha Firefoksa 9.0!

2) &quot;Rozumiem, że deweloperom przeglądarki może zależeć na tym, by ludzie korzystali wyłącznie z wydania stabilnego.&quot;

Zależy nam niewątpliwie na tym, aby końcowi użytkownicy korzystali ze stabilnej. Cieszymy się, że testerzy (ponad 800 tysięcy!) testują kolejne wersje Beta, Alpha i kompilacje nocne, ale istnieje naturalny gradient - ten kto interesuje się bardziej, ten kto lepiej rozumie w co się pakuje, ten znajduje kompilacje na serwerach FTP i je testuje na własne, dobrze rozumiane, ryzyko. Twoim artykułem przełamujesz ten gradient. Nagle osoba kompletnie nie wiedząca nic, nie rozumiejąca i nie umiejąca oszacować ryzyka, nie znająca się na tym jak działa Mozilla, taka, która nie da sobie rady sama kiedy coś pójdzie nie tak dostaje bezpośredni link do pobrania jakiejś paczki...
To zupełnie co innego i w tym momencie, w moim przekonaniu, jesteś odpowiedzialny za to co się stanie z komputerem tej osoby, z jej danymi, zakładkami itp. To Ty ją tam skierowałeś.
Problem polega na tym, że Ty odmiennie ode mnie postrzegasz kwestię publiczności, zakładasz, że jak coś jest na FTP, to my gwarantujemy tego jakość i stabilność i bezpieczeństwo. To nie prawda. I nasz system nie przewiduje dziennikarzy poważnych magazynów linkujących do nocnych kompilacji.

3) &quot;Sądzę, że nic nie stoi na przeszkodzie, żeby Mozilla zamknęła stronę z nocnymi buildami (wstęp tylko dla wybrańców) albo udostępniała wyłącznie kody źródłowe. Żaden, powtarzam z całą mocą, ŻADEN z tych czynów nie jest sprzeczny z ideą open source.&quot;

Masz racje. Nie jest. I co z tego? My nie robimy &quot;minimum&quot; tylko &quot;maximum&quot; tego co nazywa się Open Source. Pracujemy w modelu otwartym i te kompilacje są nam potrzebne, są elementem naszego ekosystemu. Od lat działa to bardzo dobrze, gradientalna linia dostępu - zwykli użytkownicy trafiają na wersje finalna, troche bardziej zaawansowani i web developerzy na wersje beta, jeszcze bardziej zaawansowani testerzy na wersje alpha i na nocne kompilacje.
Zakładam, że skoro Ty docierasz do tych kompilacji, rozumiesz ryzyko jakie podejmuje się instalując je. Mówiąc inaczej - absolutnie nic nie stoi na przeszkodzie, aby kompilacja nocna, która podlinkowałeś wszystkim czytelnikom kasowała zawartość twardego dysku w każdą niedzielę o 24:00. I nie, nie jest to wirus, po prostu mogliśmy testować funkcję, która nie obsługiwała czegoś i w pewnych okolicznościach szkodziła. Tego typu błąd zostałby z pewnością wyłapany i naprawiony na długo zanim wydalibyśmy to, ale Ty już podałeś nieświadomym niczego ludziom link do tamtej wersji. Kto jest winien?

A Twoja propozycja... cóż... czy naprawde sądzisz, że Mozilla powinna zmieniać sposób działania, żeby zabrać pistolet, którym ktoś nie umie się posługiwać? Przecież wszyscy mamy dobrą wolę, wspólne cele, czemu nie możemy współpracować zamiast się odgradzać nawzajem?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Łukaszu, dziękuje, że odniosłeś się do tego. Martwi mnie tylko, że deklarując &#8220;nie czytamy się wzajemnie&#8221;, popełniasz dalej błędy, które wskazują na niezrozumienie powyższego wpisu.</p>
<p>1) &#8220;Ktokolwiek zerknie i przeczyta podlinkowany materiał o Firefoksie 4.0 (mojego zresztą autorstwa), znajdzie tam domniemanie, że jest to “przemalowana” wersja 3.x.&#8221; &#8211; nie istnieje Firefox 4.0. Nie ma czegoś takiego. To troche tak jakbym w prima aprilis zmienił w pliku version.txt numerek na 9.0, na jedną godzinę, a Ty napisałbyś artykuł o wydaniu pre alpha Firefoksa 9.0!</p>
<p>2) &#8220;Rozumiem, że deweloperom przeglądarki może zależeć na tym, by ludzie korzystali wyłącznie z wydania stabilnego.&#8221;</p>
<p>Zależy nam niewątpliwie na tym, aby końcowi użytkownicy korzystali ze stabilnej. Cieszymy się, że testerzy (ponad 800 tysięcy!) testują kolejne wersje Beta, Alpha i kompilacje nocne, ale istnieje naturalny gradient &#8211; ten kto interesuje się bardziej, ten kto lepiej rozumie w co się pakuje, ten znajduje kompilacje na serwerach FTP i je testuje na własne, dobrze rozumiane, ryzyko. Twoim artykułem przełamujesz ten gradient. Nagle osoba kompletnie nie wiedząca nic, nie rozumiejąca i nie umiejąca oszacować ryzyka, nie znająca się na tym jak działa Mozilla, taka, która nie da sobie rady sama kiedy coś pójdzie nie tak dostaje bezpośredni link do pobrania jakiejś paczki&#8230;<br />
To zupełnie co innego i w tym momencie, w moim przekonaniu, jesteś odpowiedzialny za to co się stanie z komputerem tej osoby, z jej danymi, zakładkami itp. To Ty ją tam skierowałeś.<br />
Problem polega na tym, że Ty odmiennie ode mnie postrzegasz kwestię publiczności, zakładasz, że jak coś jest na FTP, to my gwarantujemy tego jakość i stabilność i bezpieczeństwo. To nie prawda. I nasz system nie przewiduje dziennikarzy poważnych magazynów linkujących do nocnych kompilacji.</p>
<p>3) &#8220;Sądzę, że nic nie stoi na przeszkodzie, żeby Mozilla zamknęła stronę z nocnymi buildami (wstęp tylko dla wybrańców) albo udostępniała wyłącznie kody źródłowe. Żaden, powtarzam z całą mocą, ŻADEN z tych czynów nie jest sprzeczny z ideą open source.&#8221;</p>
<p>Masz racje. Nie jest. I co z tego? My nie robimy &#8220;minimum&#8221; tylko &#8220;maximum&#8221; tego co nazywa się Open Source. Pracujemy w modelu otwartym i te kompilacje są nam potrzebne, są elementem naszego ekosystemu. Od lat działa to bardzo dobrze, gradientalna linia dostępu &#8211; zwykli użytkownicy trafiają na wersje finalna, troche bardziej zaawansowani i web developerzy na wersje beta, jeszcze bardziej zaawansowani testerzy na wersje alpha i na nocne kompilacje.<br />
Zakładam, że skoro Ty docierasz do tych kompilacji, rozumiesz ryzyko jakie podejmuje się instalując je. Mówiąc inaczej &#8211; absolutnie nic nie stoi na przeszkodzie, aby kompilacja nocna, która podlinkowałeś wszystkim czytelnikom kasowała zawartość twardego dysku w każdą niedzielę o 24:00. I nie, nie jest to wirus, po prostu mogliśmy testować funkcję, która nie obsługiwała czegoś i w pewnych okolicznościach szkodziła. Tego typu błąd zostałby z pewnością wyłapany i naprawiony na długo zanim wydalibyśmy to, ale Ty już podałeś nieświadomym niczego ludziom link do tamtej wersji. Kto jest winien?</p>
<p>A Twoja propozycja&#8230; cóż&#8230; czy naprawde sądzisz, że Mozilla powinna zmieniać sposób działania, żeby zabrać pistolet, którym ktoś nie umie się posługiwać? Przecież wszyscy mamy dobrą wolę, wspólne cele, czemu nie możemy współpracować zamiast się odgradzać nawzajem?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Łukasz Bigo (PCWK)</title>
		<link>http://diary.braniecki.net/2008/03/10/czym-jest-wydanie-w-swiecie-wolnego-oprogramowania/comment-page-1/#comment-8762</link>
		<dc:creator>Łukasz Bigo (PCWK)</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 25 Mar 2008 14:47:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://diary.braniecki.net/2008/03/10/czym-jest-wydanie-w-swiecie-wolnego-oprogramowania/#comment-8762</guid>
		<description>Witam.

Wydaje mi się, że cały ten artykuł ma jeden główny przekaz: nie czytamy się wzajemnie, Panowie, bo wygodniej nam pisać. Ktokolwiek zerknie i przeczyta podlinkowany materiał o Firefoksie 4.0 (mojego zresztą autorstwa), znajdzie tam domniemanie, że jest to &quot;przemalowana&quot; wersja 3.x. To domniemanie bardzo szybko przerodziło się w pewność i zostało podkreślone, a nawet - jeśli mnie pamięć nie myli - wyróżnione na czerwono w kolejnym materiale o Firefoksie (również tutaj podlinkowanym).

Rozumiem, że deweloperom przeglądarki może zależeć na tym, by ludzie korzystali wyłącznie z wydania stabilnego. Tak długo jednak, jak czytelnicy będą chcieli czytać o Firefoksie 4, 5, 6, prasa będzie o nim pisać. 

Sądzę, że nic nie stoi na przeszkodzie, żeby Mozilla zamknęła stronę z nocnymi buildami (wstęp tylko dla wybrańców) albo udostępniała wyłącznie kody źródłowe. Żaden, powtarzam z całą mocą, ŻADEN z tych czynów nie jest sprzeczny z ideą open source. 

Pozdrawiam
/ŁB

Ps. Byłbym wdzięczny za powiadomienie mnie o ewentualnej odpowiedzi - z pewnością postaram się ją skomentować. Niestety, nie mam czasu na czytywanie blogów. Nawet tych najwartościowszych, jak choćby ten.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam.</p>
<p>Wydaje mi się, że cały ten artykuł ma jeden główny przekaz: nie czytamy się wzajemnie, Panowie, bo wygodniej nam pisać. Ktokolwiek zerknie i przeczyta podlinkowany materiał o Firefoksie 4.0 (mojego zresztą autorstwa), znajdzie tam domniemanie, że jest to &#8220;przemalowana&#8221; wersja 3.x. To domniemanie bardzo szybko przerodziło się w pewność i zostało podkreślone, a nawet &#8211; jeśli mnie pamięć nie myli &#8211; wyróżnione na czerwono w kolejnym materiale o Firefoksie (również tutaj podlinkowanym).</p>
<p>Rozumiem, że deweloperom przeglądarki może zależeć na tym, by ludzie korzystali wyłącznie z wydania stabilnego. Tak długo jednak, jak czytelnicy będą chcieli czytać o Firefoksie 4, 5, 6, prasa będzie o nim pisać. </p>
<p>Sądzę, że nic nie stoi na przeszkodzie, żeby Mozilla zamknęła stronę z nocnymi buildami (wstęp tylko dla wybrańców) albo udostępniała wyłącznie kody źródłowe. Żaden, powtarzam z całą mocą, ŻADEN z tych czynów nie jest sprzeczny z ideą open source. </p>
<p>Pozdrawiam<br />
/ŁB</p>
<p>Ps. Byłbym wdzięczny za powiadomienie mnie o ewentualnej odpowiedzi &#8211; z pewnością postaram się ją skomentować. Niestety, nie mam czasu na czytywanie blogów. Nawet tych najwartościowszych, jak choćby ten.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Olhado</title>
		<link>http://diary.braniecki.net/2008/03/10/czym-jest-wydanie-w-swiecie-wolnego-oprogramowania/comment-page-1/#comment-8007</link>
		<dc:creator>Olhado</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Mar 2008 19:54:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://diary.braniecki.net/2008/03/10/czym-jest-wydanie-w-swiecie-wolnego-oprogramowania/#comment-8007</guid>
		<description>Bardzo dobry tekst (szczególnie ostatnie trzy akapity), ale podzielam opinię przedmówców - prędzej Microsoft przejdzie na open source niż nasi polscy &quot;redaktorzy&quot; wezmą sobie to wszystko do serca. Ludzie piszący na stronach typu dobreprogramy.pl ewidentnie dorabiają sobie do pensji (kieszonkowego?) i nie będzie im się chciało odwalać rzetelnej, dziennikarskiej roboty. Przecież można przeczytać kilka zagranicznych źródeł (nieuważnie), ewentualnie samemu gdzieś pogrzebać (nie wiedząc co się robi) - i news gotowy. Dziwi mnie tylko trochę, że ktoś to czyta...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo dobry tekst (szczególnie ostatnie trzy akapity), ale podzielam opinię przedmówców &#8211; prędzej Microsoft przejdzie na open source niż nasi polscy &#8220;redaktorzy&#8221; wezmą sobie to wszystko do serca. Ludzie piszący na stronach typu dobreprogramy.pl ewidentnie dorabiają sobie do pensji (kieszonkowego?) i nie będzie im się chciało odwalać rzetelnej, dziennikarskiej roboty. Przecież można przeczytać kilka zagranicznych źródeł (nieuważnie), ewentualnie samemu gdzieś pogrzebać (nie wiedząc co się robi) &#8211; i news gotowy. Dziwi mnie tylko trochę, że ktoś to czyta&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Marcin Maj</title>
		<link>http://diary.braniecki.net/2008/03/10/czym-jest-wydanie-w-swiecie-wolnego-oprogramowania/comment-page-1/#comment-7924</link>
		<dc:creator>Marcin Maj</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Mar 2008 17:04:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://diary.braniecki.net/2008/03/10/czym-jest-wydanie-w-swiecie-wolnego-oprogramowania/#comment-7924</guid>
		<description>Ci, którzy mieli zrozumieć, już rozumieją. Ci, którzy nie rozumieją, po prostu tego nie przeczytają :-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ci, którzy mieli zrozumieć, już rozumieją. Ci, którzy nie rozumieją, po prostu tego nie przeczytają <img src='http://diary.braniecki.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: wariat</title>
		<link>http://diary.braniecki.net/2008/03/10/czym-jest-wydanie-w-swiecie-wolnego-oprogramowania/comment-page-1/#comment-7907</link>
		<dc:creator>wariat</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Mar 2008 09:27:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://diary.braniecki.net/2008/03/10/czym-jest-wydanie-w-swiecie-wolnego-oprogramowania/#comment-7907</guid>
		<description>Bardzo fajny tekst,niestety nie zrozumieją ;-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo fajny tekst,niestety nie zrozumieją <img src='http://diary.braniecki.net/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Agntx</title>
		<link>http://diary.braniecki.net/2008/03/10/czym-jest-wydanie-w-swiecie-wolnego-oprogramowania/comment-page-1/#comment-7894</link>
		<dc:creator>Agntx</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Mar 2008 02:07:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://diary.braniecki.net/2008/03/10/czym-jest-wydanie-w-swiecie-wolnego-oprogramowania/#comment-7894</guid>
		<description>Bardzo dobry tekst, ale wydaje mi się, że jednak nic nie zmieni, bowiem pościg za kasą i sensacją jest obecnie ważniejszy, niż rzetelność.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo dobry tekst, ale wydaje mi się, że jednak nic nie zmieni, bowiem pościg za kasą i sensacją jest obecnie ważniejszy, niż rzetelność.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ajnsztajn</title>
		<link>http://diary.braniecki.net/2008/03/10/czym-jest-wydanie-w-swiecie-wolnego-oprogramowania/comment-page-1/#comment-7886</link>
		<dc:creator>Ajnsztajn</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Mar 2008 19:40:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://diary.braniecki.net/2008/03/10/czym-jest-wydanie-w-swiecie-wolnego-oprogramowania/#comment-7886</guid>
		<description>Bardzo fajny tekst :) Może niektórzy w końcu zrozumieją... ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo fajny tekst <img src='http://diary.braniecki.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Może niektórzy w końcu zrozumieją&#8230; <img src='http://diary.braniecki.net/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

