<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Mozilla a EULA</title>
	<atom:link href="http://diary.braniecki.net/2008/09/16/mozilla-a-eula/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://diary.braniecki.net/2008/09/16/mozilla-a-eula/</link>
	<description>Open-source development violates almost all known management theories.</description>
	<lastBuildDate>Sat, 03 Sep 2011 18:43:33 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>By: zbraniecki</title>
		<link>http://diary.braniecki.net/2008/09/16/mozilla-a-eula/comment-page-1/#comment-18940</link>
		<dc:creator>zbraniecki</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Sep 2008 04:59:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://diary.braniecki.net/?p=605#comment-18940</guid>
		<description>marcoos: zgadzam się z Toba, i dlatego cieszy mnie, że Mozilla się za to wzięła</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>marcoos: zgadzam się z Toba, i dlatego cieszy mnie, że Mozilla się za to wzięła</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: marcoos</title>
		<link>http://diary.braniecki.net/2008/09/16/mozilla-a-eula/comment-page-1/#comment-18934</link>
		<dc:creator>marcoos</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 16 Sep 2008 23:04:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://diary.braniecki.net/?p=605#comment-18934</guid>
		<description>Riddle: iTunes wyświetla EULA nie przy &quot;pierwszym uruchomieniu&quot;, tylko przy pierwszym uruchomieniu i po każdym zaciągniętym apdejcie (co doprowadza mnie czasami naprawdę do szewskiej pasji ;-))

Adrianer: widziałeś EULA przy Gimpie? Albo OpenOffice? Albo Epiphany? To czemu my mamy straszyć użytkownika takim syfem? Zwłaszcza, że tak naprawdę to jest tylko robienie złego wrażenia, bo w tej EULA po prostu zupełnie nic nie ma, jak wykazałem powyżej? :)

Daleki jestem od stanowiska linuksiarzy bardziej fanatycznych niż ja: &quot;macię EULA, to spier* z tym ograniczającym Wolność y Niezawisłość szajsem, od dziś będę używał telnet 80 !!!!111jedenaście!111!!!&quot;, ale jednak w narzekaniach na ten bełkotliwy tekst i sposób jego wyświetlania jest sporo racji.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Riddle: iTunes wyświetla EULA nie przy &#8220;pierwszym uruchomieniu&#8221;, tylko przy pierwszym uruchomieniu i po każdym zaciągniętym apdejcie (co doprowadza mnie czasami naprawdę do szewskiej pasji <img src='http://diary.braniecki.net/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> )</p>
<p>Adrianer: widziałeś EULA przy Gimpie? Albo OpenOffice? Albo Epiphany? To czemu my mamy straszyć użytkownika takim syfem? Zwłaszcza, że tak naprawdę to jest tylko robienie złego wrażenia, bo w tej EULA po prostu zupełnie nic nie ma, jak wykazałem powyżej? <img src='http://diary.braniecki.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Daleki jestem od stanowiska linuksiarzy bardziej fanatycznych niż ja: &#8220;macię EULA, to spier* z tym ograniczającym Wolność y Niezawisłość szajsem, od dziś będę używał telnet 80 !!!!111jedenaście!111!!!&#8221;, ale jednak w narzekaniach na ten bełkotliwy tekst i sposób jego wyświetlania jest sporo racji.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Adrianer</title>
		<link>http://diary.braniecki.net/2008/09/16/mozilla-a-eula/comment-page-1/#comment-18930</link>
		<dc:creator>Adrianer</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 16 Sep 2008 21:57:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://diary.braniecki.net/?p=605#comment-18930</guid>
		<description>Riddle: co do EULA przy pierwszym uruchomieniu: w Niemczech taka licencja jest zgodnie z wyrokiem Sadu Konstytucyjnego niewazna. Zeby byla wazna musi sie pojawic zanim uzytkownik kupi/pobierze program. Choc w przypadku pobran z Internetu nie jest do konca jasne czy musi byc przed pobraniem czy przed instalacja (wyrok byl w oparciu o kupowanego Windowsa).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Riddle: co do EULA przy pierwszym uruchomieniu: w Niemczech taka licencja jest zgodnie z wyrokiem Sadu Konstytucyjnego niewazna. Zeby byla wazna musi sie pojawic zanim uzytkownik kupi/pobierze program. Choc w przypadku pobran z Internetu nie jest do konca jasne czy musi byc przed pobraniem czy przed instalacja (wyrok byl w oparciu o kupowanego Windowsa).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Adrianer</title>
		<link>http://diary.braniecki.net/2008/09/16/mozilla-a-eula/comment-page-1/#comment-18929</link>
		<dc:creator>Adrianer</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 16 Sep 2008 21:53:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://diary.braniecki.net/?p=605#comment-18929</guid>
		<description>marcoos: zgodze sie z Toba w jednej rzeczy ktora z Twojego tekstu wynika: ze EULA powinna byc dopasowana/wogole sie pojawiac  w zaleznosci od jezyka+kraju Firefoksa. Bo EULA nie spelniajaca czy wykraczajaca poza wymogi prawa danego kraju jest nikomu na nic nie potrzebna...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>marcoos: zgodze sie z Toba w jednej rzeczy ktora z Twojego tekstu wynika: ze EULA powinna byc dopasowana/wogole sie pojawiac  w zaleznosci od jezyka+kraju Firefoksa. Bo EULA nie spelniajaca czy wykraczajaca poza wymogi prawa danego kraju jest nikomu na nic nie potrzebna&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Adrianer</title>
		<link>http://diary.braniecki.net/2008/09/16/mozilla-a-eula/comment-page-1/#comment-18928</link>
		<dc:creator>Adrianer</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 16 Sep 2008 21:52:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://diary.braniecki.net/?p=605#comment-18928</guid>
		<description>Riddle: w tej calej dyskusji chodzi wlasnie o to, ze pod Linuksem Fx tak robi ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Riddle: w tej calej dyskusji chodzi wlasnie o to, ze pod Linuksem Fx tak robi <img src='http://diary.braniecki.net/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Riddle</title>
		<link>http://diary.braniecki.net/2008/09/16/mozilla-a-eula/comment-page-1/#comment-18925</link>
		<dc:creator>Riddle</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 16 Sep 2008 21:31:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://diary.braniecki.net/?p=605#comment-18925</guid>
		<description>A dlaczego Firefox nie może wyświetlać EULA za pierwszym uruchomieniem jak np iTunes?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A dlaczego Firefox nie może wyświetlać EULA za pierwszym uruchomieniem jak np iTunes?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: marcoos</title>
		<link>http://diary.braniecki.net/2008/09/16/mozilla-a-eula/comment-page-1/#comment-18917</link>
		<dc:creator>marcoos</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 16 Sep 2008 20:13:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://diary.braniecki.net/?p=605#comment-18917</guid>
		<description>Co wymusza? IMHO (choć IANAL, a już w ogóle IANA-US&amp;A-L) Nic, w tej całej licencji tak naprawdę nic istotnego nie ma:

Preambuła: 

&quot;Wersja źródłowa części funkcjonalności jest dostępna na MPL i innych licencjach open-source&quot;. &quot;Część funkcjonalności&quot; to przeżytek z wersji 2.0, kiedy w skład Firefoksa wchodził niewolny komponent Talkback, zastąpiony dziś przez opensource&#039;owy Breakpad. Poza logotypem i nazwą &quot;Mozilla® Firefox™&quot; nie ma już nic zastrzeżonego prawnie w Firefoksie, a kwestię znaków towarowych regulują osobne przepisy (plus dopisek &quot;this and that are registered trademarks of...&quot;, który jest w About), więc (choć IANAL) nie ma sensu tego tu powtarzać.

&quot;Podczas instalacji lub używania ... mogą zostać zaoferowane komponenty producentów zewnętrznych na innych warunkach&quot; - oczywista oczywistość, poza tym &quot;inne&quot; warunki ma tylko Flash, którego instalator (o ile dobrze pamiętam) wyświetla adobowską EULA.

Punkt 1 i punkt 2 (przyznanie i wypowiedzenie licencji) - typowe klauzule, bez których żadna umowa nie ma sensu, nie ma tu nic szczególnego i nic, czego nie regulowałaby MPL/LGPL/GPL.

Punkt 3: &quot;prawa własnościowe&quot; - nic w tej umowie nie ogranicza MPL i *GPL. No bo i nie może, kolejna oczywista oczywistość. &quot;Mozilla, for itself and on behalf of its licensors, hereby reserves all intellectual property rights in the Product, except for the rights expressly granted in this Agreement&quot; - regulowane i tak przez *PL. &quot;Nie możesz majstrować ze znakami towarowymi&quot; - i tak regulowane przez odpowiednie prawa dot. znaków towarowych.

Punkty 4-5: &quot;brak gwarancji&quot; i &quot;zrzeczenie odpowiedzialności&quot;: &quot;jeśli strzelisz sobie w stopę, to pisz na Berdyczów&quot;. Mniej-więcej to samo, co punkt 7 MPL (choć przydałoby się, by MPL mówiła nie tylko o źródłach). Podobne zapisy w *GPL.

Punkt 6: &quot;export controls&quot; - aleosohozzi? Ja nie importuję tego z US&amp;A, ściągnąłem z serwera, który stoi w Amsterdamie (w podsieci *.nl.mozilla.org :)). Co mnie obchodzi idiotyczne prawo US&amp;A, jeśli importuję z państwa członkowskiego UE? Warunek być może istotny dla osoby, która stawia pierwszy mirror w Europie...

Punkt 7: &quot;Użytkownicy końcowi rządu US&amp;A&quot; - bełkot przepisany z licencji i strony about: Netscape&#039;a 4.x. Jak dla mnie bez sensu, ale w idiotycznym systemie prawnym US&amp;A może być istotne stwierdzenie, że program komputerowy jest programem komputerowym, a jego dokumentacja (której wewnątrz Fx 3 zresztą już nie ma) jest dokumentacją programu komputerowego, a użytkownicy rządowi uzyskują go na &quot;niniejszych warunkach&quot; (czyli, kurde, tak jak wszyscy inni, więc znowu: ossohozi? ;-))

Punkt 8: typowy bełkot amerykańskoprawny, bez znaczenia, z wyjątkiem takim, że jeśli chciałoby mi się pozwać MoCo, to mam to zrobić w stanie Gubernatora-Terminatora (jako laik prawny - nie wiem, czy to legalne). :)

Tak więc jak dla mnie licencja powinna wylecieć, a w &quot;O programie&quot; wystarczy info o MPL/GPL/LGPL (plus to, co już tam jest, że Firefox to trejdmark MoFo itd.).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Co wymusza? IMHO (choć IANAL, a już w ogóle IANA-US&amp;A-L) Nic, w tej całej licencji tak naprawdę nic istotnego nie ma:</p>
<p>Preambuła: </p>
<p>&#8220;Wersja źródłowa części funkcjonalności jest dostępna na MPL i innych licencjach open-source&#8221;. &#8220;Część funkcjonalności&#8221; to przeżytek z wersji 2.0, kiedy w skład Firefoksa wchodził niewolny komponent Talkback, zastąpiony dziś przez opensource&#8217;owy Breakpad. Poza logotypem i nazwą &#8220;Mozilla® Firefox™&#8221; nie ma już nic zastrzeżonego prawnie w Firefoksie, a kwestię znaków towarowych regulują osobne przepisy (plus dopisek &#8220;this and that are registered trademarks of&#8230;&#8221;, który jest w About), więc (choć IANAL) nie ma sensu tego tu powtarzać.</p>
<p>&#8220;Podczas instalacji lub używania &#8230; mogą zostać zaoferowane komponenty producentów zewnętrznych na innych warunkach&#8221; &#8211; oczywista oczywistość, poza tym &#8220;inne&#8221; warunki ma tylko Flash, którego instalator (o ile dobrze pamiętam) wyświetla adobowską EULA.</p>
<p>Punkt 1 i punkt 2 (przyznanie i wypowiedzenie licencji) &#8211; typowe klauzule, bez których żadna umowa nie ma sensu, nie ma tu nic szczególnego i nic, czego nie regulowałaby MPL/LGPL/GPL.</p>
<p>Punkt 3: &#8220;prawa własnościowe&#8221; &#8211; nic w tej umowie nie ogranicza MPL i *GPL. No bo i nie może, kolejna oczywista oczywistość. &#8220;Mozilla, for itself and on behalf of its licensors, hereby reserves all intellectual property rights in the Product, except for the rights expressly granted in this Agreement&#8221; &#8211; regulowane i tak przez *PL. &#8220;Nie możesz majstrować ze znakami towarowymi&#8221; &#8211; i tak regulowane przez odpowiednie prawa dot. znaków towarowych.</p>
<p>Punkty 4-5: &#8220;brak gwarancji&#8221; i &#8220;zrzeczenie odpowiedzialności&#8221;: &#8220;jeśli strzelisz sobie w stopę, to pisz na Berdyczów&#8221;. Mniej-więcej to samo, co punkt 7 MPL (choć przydałoby się, by MPL mówiła nie tylko o źródłach). Podobne zapisy w *GPL.</p>
<p>Punkt 6: &#8220;export controls&#8221; &#8211; aleosohozzi? Ja nie importuję tego z US&amp;A, ściągnąłem z serwera, który stoi w Amsterdamie (w podsieci *.nl.mozilla.org <img src='http://diary.braniecki.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> ). Co mnie obchodzi idiotyczne prawo US&amp;A, jeśli importuję z państwa członkowskiego UE? Warunek być może istotny dla osoby, która stawia pierwszy mirror w Europie&#8230;</p>
<p>Punkt 7: &#8220;Użytkownicy końcowi rządu US&amp;A&#8221; &#8211; bełkot przepisany z licencji i strony about: Netscape&#8217;a 4.x. Jak dla mnie bez sensu, ale w idiotycznym systemie prawnym US&amp;A może być istotne stwierdzenie, że program komputerowy jest programem komputerowym, a jego dokumentacja (której wewnątrz Fx 3 zresztą już nie ma) jest dokumentacją programu komputerowego, a użytkownicy rządowi uzyskują go na &#8220;niniejszych warunkach&#8221; (czyli, kurde, tak jak wszyscy inni, więc znowu: ossohozi? <img src='http://diary.braniecki.net/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> )</p>
<p>Punkt 8: typowy bełkot amerykańskoprawny, bez znaczenia, z wyjątkiem takim, że jeśli chciałoby mi się pozwać MoCo, to mam to zrobić w stanie Gubernatora-Terminatora (jako laik prawny &#8211; nie wiem, czy to legalne). <img src='http://diary.braniecki.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Tak więc jak dla mnie licencja powinna wylecieć, a w &#8220;O programie&#8221; wystarczy info o MPL/GPL/LGPL (plus to, co już tam jest, że Firefox to trejdmark MoFo itd.).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Azrael Nightwalker</title>
		<link>http://diary.braniecki.net/2008/09/16/mozilla-a-eula/comment-page-1/#comment-18916</link>
		<dc:creator>Azrael Nightwalker</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 16 Sep 2008 19:45:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://diary.braniecki.net/?p=605#comment-18916</guid>
		<description>&quot;Nie wyswietlenie EULA spowoduje np. w Niemczech, ze moglbys pozwac autora za jakikolwiek problem.&quot;
Taką EULĘ każda dystrybucja Linuksa ma przy instalacji, więc po co ją duplikować?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;Nie wyswietlenie EULA spowoduje np. w Niemczech, ze moglbys pozwac autora za jakikolwiek problem.&#8221;<br />
Taką EULĘ każda dystrybucja Linuksa ma przy instalacji, więc po co ją duplikować?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Adrianer</title>
		<link>http://diary.braniecki.net/2008/09/16/mozilla-a-eula/comment-page-1/#comment-18915</link>
		<dc:creator>Adrianer</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 16 Sep 2008 19:40:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://diary.braniecki.net/?p=605#comment-18915</guid>
		<description>Qrczak: sytuacja prawna w wielu panstwach jest wlasnie taka, ze nie wyswietlaajc EULA przejmujesz pelna odpowiedzialnosc za wszystko co twoj program robi. Nie wyswietlenie EULA spowoduje np. w Niemczech, ze moglbys pozwac autora za jakikolwiek problem.

Inna sprawa w tej kwestii pozostaje tlumaczenie EULA: w Niemczech i w Polsce chyba tez (VaGla?) nieprzetlumaczona EULA jest z prawnego punktu widzenia niewazna, czyli tak jakby jej nie bylo... Moje przeczucie mowi ze wiekszosc panstw UE ma taki przepis...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Qrczak: sytuacja prawna w wielu panstwach jest wlasnie taka, ze nie wyswietlaajc EULA przejmujesz pelna odpowiedzialnosc za wszystko co twoj program robi. Nie wyswietlenie EULA spowoduje np. w Niemczech, ze moglbys pozwac autora za jakikolwiek problem.</p>
<p>Inna sprawa w tej kwestii pozostaje tlumaczenie EULA: w Niemczech i w Polsce chyba tez (VaGla?) nieprzetlumaczona EULA jest z prawnego punktu widzenia niewazna, czyli tak jakby jej nie bylo&#8230; Moje przeczucie mowi ze wiekszosc panstw UE ma taki przepis&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Qrczak</title>
		<link>http://diary.braniecki.net/2008/09/16/mozilla-a-eula/comment-page-1/#comment-18910</link>
		<dc:creator>Qrczak</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 16 Sep 2008 18:13:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://diary.braniecki.net/?p=605#comment-18910</guid>
		<description>Dlaczego musicie? Czytam o tej sprawie w różnych miejscach i nigdzie nie widziałem żadnego wyjaśnienia, czemu EULA w Firefoksie ma służyć i co ją wymusza (nie przypominam sobie nawet żadnego stwierdzenia ze strony Mozilli, że to jest w ogóle wymuszone).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dlaczego musicie? Czytam o tej sprawie w różnych miejscach i nigdzie nie widziałem żadnego wyjaśnienia, czemu EULA w Firefoksie ma służyć i co ją wymusza (nie przypominam sobie nawet żadnego stwierdzenia ze strony Mozilli, że to jest w ogóle wymuszone).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

