<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: &#8230; brakowało Was?</title>
	<atom:link href="http://diary.braniecki.net/2009/06/17/brakowalo-was/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://diary.braniecki.net/2009/06/17/brakowalo-was/</link>
	<description>Open-source development violates almost all known management theories.</description>
	<lastBuildDate>Sat, 03 Sep 2011 18:43:33 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>By: matrixik</title>
		<link>http://diary.braniecki.net/2009/06/17/brakowalo-was/comment-page-1/#comment-40494</link>
		<dc:creator>matrixik</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 19 Jun 2009 14:16:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://diary.braniecki.net/?p=948#comment-40494</guid>
		<description>E tam, ta strona jest lepsza:
http://www.microsoft.com/windows/internet-explorer/get-the-facts/browser-comparison.aspx</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>E tam, ta strona jest lepsza:<br />
<a href="http://www.microsoft.com/windows/internet-explorer/get-the-facts/browser-comparison.aspx" rel="nofollow">http://www.microsoft.com/windows/internet-explorer/get-the-facts/browser-comparison.aspx</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Mateusz</title>
		<link>http://diary.braniecki.net/2009/06/17/brakowalo-was/comment-page-1/#comment-40418</link>
		<dc:creator>Mateusz</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 18 Jun 2009 15:09:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://diary.braniecki.net/?p=948#comment-40418</guid>
		<description>@Musk:
&quot;Użyłem tego zwrotu również w odniesieniu do faktu, że na podstawie jednej kampanii reklamowej (w jednym kraju), podsumowujesz (i krytykujesz) całą działalność promocyjną tej firmy w odniesieniu do konkretnego produktu. Wg mnie po prostu nie można wysnuwać tak daleko idących stwierdzeń na bazie jednego faktu.&quot;

Jak dla mnie to jest błędne myślenie. To, że autorem tej kampanii jest oddział w Australii, nie znaczy nic. To nadal jest oddział Microsoftu. On nadal sprzedaje produkty Microsoftu i pracuje na jego opinię. Jeśli coś zrobi źle - opinia Microsoftu cierpi.
Wszystkie oddziały na świecie powinny działać w tym samym kierunku, nie może być tak, że &quot;każdy sobie rzepkę skrobie&quot;.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Musk:<br />
&#8220;Użyłem tego zwrotu również w odniesieniu do faktu, że na podstawie jednej kampanii reklamowej (w jednym kraju), podsumowujesz (i krytykujesz) całą działalność promocyjną tej firmy w odniesieniu do konkretnego produktu. Wg mnie po prostu nie można wysnuwać tak daleko idących stwierdzeń na bazie jednego faktu.&#8221;</p>
<p>Jak dla mnie to jest błędne myślenie. To, że autorem tej kampanii jest oddział w Australii, nie znaczy nic. To nadal jest oddział Microsoftu. On nadal sprzedaje produkty Microsoftu i pracuje na jego opinię. Jeśli coś zrobi źle &#8211; opinia Microsoftu cierpi.<br />
Wszystkie oddziały na świecie powinny działać w tym samym kierunku, nie może być tak, że &#8220;każdy sobie rzepkę skrobie&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: MusK</title>
		<link>http://diary.braniecki.net/2009/06/17/brakowalo-was/comment-page-1/#comment-40397</link>
		<dc:creator>MusK</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Jun 2009 23:36:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://diary.braniecki.net/?p=948#comment-40397</guid>
		<description>Akurat w pełni nie zgodzę się z twierdzeniem, że Microsoft źle dobiera formy reklamy. Uważam, że wszystkie akcje, poza dwiema wymienionymi są całkiem niezłe. Ta Australijska faktycznie obniża poziom merytoryczny. Jednak jest parę ciekawych i wartościowych przykładów. Na przykład filmik &quot;History of the Internet&quot; (bez rewelacji, ale niezły), czy klip porównujący prędkość przeglądarek przy ładowaniu stron (ostatnio modny temat przy przeglądarkach). Bardziej lokalnie, w Polsce, jest akcja promująca korzystanie IE8 wraz z dodatkami dla konkretnych witryn. W pełni zgodzę się natomiast z tym, że marketing przeglądarek powinien być, hm... Po prostu ciekawy, a nie jak n-ta reklama proszku.

Natomiast co do promocji innych przeglądarek - każdy ma inne doświadczenia i na innym etapie (i w różnej formie) spotkał się z reklamą danego produktu. Dla mnie Promocja Firefoksa to przede wszystkim propagowanie przez Mozillę na stronach i forach nowej, lekkiej przeglądarki w czasach, gdy jeszcze całkiem popularny był Netscape 7.x. Promocja Opery to oksymoron. Nie ma i nie będzie czegoś takiego. Strony labs.opera.com? To tak jak promować Fx na developer.mozilla.org... Dla odmiany Chrome to przede wszystkim wszędobylski banner zachęcający do ściągnięcia GCh na większości stron Google (JuTjub, itp.).

Kończąc w odniesieniu do tej konkretnej promocji IE8 w Australii. Wchodząc na rzeczoną stronę przy użyciu IE8, strona wmawia mi, że nie znajdę skarbu, bo... Używam Internet Explorer 7 (bo oczywiście domyślnie strona jest w trybie zgodności)!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Akurat w pełni nie zgodzę się z twierdzeniem, że Microsoft źle dobiera formy reklamy. Uważam, że wszystkie akcje, poza dwiema wymienionymi są całkiem niezłe. Ta Australijska faktycznie obniża poziom merytoryczny. Jednak jest parę ciekawych i wartościowych przykładów. Na przykład filmik &#8220;History of the Internet&#8221; (bez rewelacji, ale niezły), czy klip porównujący prędkość przeglądarek przy ładowaniu stron (ostatnio modny temat przy przeglądarkach). Bardziej lokalnie, w Polsce, jest akcja promująca korzystanie IE8 wraz z dodatkami dla konkretnych witryn. W pełni zgodzę się natomiast z tym, że marketing przeglądarek powinien być, hm&#8230; Po prostu ciekawy, a nie jak n-ta reklama proszku.</p>
<p>Natomiast co do promocji innych przeglądarek &#8211; każdy ma inne doświadczenia i na innym etapie (i w różnej formie) spotkał się z reklamą danego produktu. Dla mnie Promocja Firefoksa to przede wszystkim propagowanie przez Mozillę na stronach i forach nowej, lekkiej przeglądarki w czasach, gdy jeszcze całkiem popularny był Netscape 7.x. Promocja Opery to oksymoron. Nie ma i nie będzie czegoś takiego. Strony labs.opera.com? To tak jak promować Fx na developer.mozilla.org&#8230; Dla odmiany Chrome to przede wszystkim wszędobylski banner zachęcający do ściągnięcia GCh na większości stron Google (JuTjub, itp.).</p>
<p>Kończąc w odniesieniu do tej konkretnej promocji IE8 w Australii. Wchodząc na rzeczoną stronę przy użyciu IE8, strona wmawia mi, że nie znajdę skarbu, bo&#8230; Używam Internet Explorer 7 (bo oczywiście domyślnie strona jest w trybie zgodności)!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: zbraniecki</title>
		<link>http://diary.braniecki.net/2009/06/17/brakowalo-was/comment-page-1/#comment-40396</link>
		<dc:creator>zbraniecki</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Jun 2009 21:55:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://diary.braniecki.net/?p=948#comment-40396</guid>
		<description>MusK: Usunalem niepotrzebne. Jesli to jakis problem ze strona to daj znac. Dzis zmienilem skorke, moze cos zle dzialac...

A co do Twojej odpowiedzi. W calym poscie ani razu nie sugeruje, ze cos jest nie tak z IE8. Caly czas mowie, ze mam problem ze sposobem w jaki Microsoft je reklamuje. Ze formy reklamy ktore dobiera nie pasuja do tego co sie dzieje w sieci, ze sa inne pod wieloma wzgledami i w moim odczuciu sa, jakby, z nizszej polki. Nie chcialbym, aby tak wygladal marketing przegladarek i bylem bardzo zadowolony, ze akurat ta branza unika konkurowania na poziomie proszkow do prania.

Dla mnie promocja Chrome to byl przede wszystkim ten filmik i komiks tlumaczacy jego dzialanie. Promocja Opery to dla mnie niezbyt udany OperaMan ale tez takie kampanie jak aktualnie trwajaca Unite, a Mozilla to rzeczy takie jak bicie rekordu guinessa, Mozilla Service Week czy Fastest Firefox. Nie umiem moze opisac, ale to jak promuje sie Microsoft jest w moim odczuciu znaczaco odstaje od tego, a w tym konkretnym przypadku wprowadza sposob zachowania ktory jest imho arogancki.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>MusK: Usunalem niepotrzebne. Jesli to jakis problem ze strona to daj znac. Dzis zmienilem skorke, moze cos zle dzialac&#8230;</p>
<p>A co do Twojej odpowiedzi. W calym poscie ani razu nie sugeruje, ze cos jest nie tak z IE8. Caly czas mowie, ze mam problem ze sposobem w jaki Microsoft je reklamuje. Ze formy reklamy ktore dobiera nie pasuja do tego co sie dzieje w sieci, ze sa inne pod wieloma wzgledami i w moim odczuciu sa, jakby, z nizszej polki. Nie chcialbym, aby tak wygladal marketing przegladarek i bylem bardzo zadowolony, ze akurat ta branza unika konkurowania na poziomie proszkow do prania.</p>
<p>Dla mnie promocja Chrome to byl przede wszystkim ten filmik i komiks tlumaczacy jego dzialanie. Promocja Opery to dla mnie niezbyt udany OperaMan ale tez takie kampanie jak aktualnie trwajaca Unite, a Mozilla to rzeczy takie jak bicie rekordu guinessa, Mozilla Service Week czy Fastest Firefox. Nie umiem moze opisac, ale to jak promuje sie Microsoft jest w moim odczuciu znaczaco odstaje od tego, a w tym konkretnym przypadku wprowadza sposob zachowania ktory jest imho arogancki.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: MusK</title>
		<link>http://diary.braniecki.net/2009/06/17/brakowalo-was/comment-page-1/#comment-40394</link>
		<dc:creator>MusK</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Jun 2009 21:36:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://diary.braniecki.net/?p=948#comment-40394</guid>
		<description>Ok, odnośnik http://www.microsoft.com/australia/ie8/competition/ już działa, ale jest to konkurs związany z IE8. Sprawdzałem w Operze, faktycznie jest &quot;&lt;em&gt;So get rid of it, or get lost.&lt;/em&gt;&quot;, co jest aroganckim, o ile nie wulgarnym stwierdzeniem.

Faktycznie podobną &quot;promocję&quot; można zastosować do każdego innego produktu. Tylko co w tym złego? To, że w telewizji co chwilę w głupich konkursach audiotele pytają się o najdłuższą rzekę Polski albo o stolicę tego kraju, nie znaczy, że telewizja jest do kitu (chociaż z innych powodów czasem jest).

Zgodzę się, że taka forma promocji jest kiepskim pomysłem na reklamę IE8, podobnie jak Feeding America i kontrowersje związane z tą akcją.

Natomiast odnośnie &quot;każdy widzi co chce&quot;... Tak, było to stwierdzenie cyniczne, ale dotyczyło, szczerze mówiąc, całości postu, który w mojej opinii jest kolejnym narzekaniem na Microsoft i IE &lt;strong&gt;tylko dlatego&lt;/strong&gt;, że nie postępuje tak jak Mozilla, czy Opera. Użyłem tego zwrotu również w odniesieniu do faktu, że na podstawie jednej kampanii reklamowej (w jednym kraju), podsumowujesz (i krytykujesz) całą działalność promocyjną tej firmy w odniesieniu do konkretnego produktu. Wg mnie po prostu nie można wysnuwać tak daleko idących stwierdzeń na bazie jednego faktu.

&lt;em&gt;Oczywiście nie miałem zamiaru obrazić Cię tym stwierdzeniem. Przepraszam, jeśli poczułeś się urażony.&lt;/em&gt;

Dlaczego? A wciskanie Google Chrome na każdej możliwej stronie Google jakie ma &lt;em&gt;przesłanie&lt;/em&gt;? A usilne staranie, by (głównie) Opera była preinstalowana z Windows 7 jakie ma &lt;em&gt;przesłanie&lt;/em&gt;? Instalowanie Safari w Windows przy okazji aktualizacji iTunes to też &lt;em&gt;misja&lt;/em&gt; firmy Apple?

Po prostu nie rozumiem, czemu mam wyrabiać sobie opinię o produkcie, czy tym bardziej całej korporacji na podstawie jednej głupiej kampanii marketingowej.

Uważam, że (biorąc pod uwagę historię Microsoftu oraz IE) to, co zrobili z IE8 to kawał dobrej roboty w porównaniu do ich poprzednich &quot;dzieł&quot;. Podobnie uważam, że w Polsce promocja IE8 też nie wygląda źle - m. in. przez wydawanie spersonalizowanych wersji przeglądarki przez portale, czy sklepy. Ok, dwie wspomniane kampanie - w USA i Australii są kiepskie, ta druga nawet wulgarna, ale nie zmienia to faktu, że promowanie &quot;siebie&quot; ma być z założenia złe. Dwa akapity wcześniej podałem przykłady, kiedy to inni producenci promują mocno &quot;siebie&quot; bez głębszego przesłania.

Akurat kto, jak to, ale osoba o Twoim doświadczeniu związanym z wszystkim, co &lt;em&gt;&quot;łączy się&quot;&lt;/em&gt; z Internetem, chyba zgodzi się, że zastąpienie wszystkich kopii IE6 oraz IE7 (jak wiadomo nie można normalnie zainstalować IE8 &quot;obok&quot; starszych wersji) czymś nowszym jest w naszym wspólnym interesie. Uważam, że jeśli jest jakieś, to właśnie to jest &lt;strong&gt;przesłanie&lt;/strong&gt; wszystkich kampanii MS związanych z IE8. Czasem może nie wyjść tak jak powinno (wspomniane akcje w USA i Australii), ale tak już czasem bywa.

&lt;strong&gt;Krótko:&lt;/strong&gt; Narzekajmy na marne i żałosne kampanie reklamowe oraz na &quot;specjalistów&quot; od marketingu, ale &lt;strong&gt;nie&lt;/strong&gt; wyciągajmy na tej podstawie wniosków dotyczących produktu, czy całej strategii firmy i samej firmy (co najwyżej konkretnego oddziału tej firmy).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ok, odnośnik <a href="http://www.microsoft.com/australia/ie8/competition/" rel="nofollow">http://www.microsoft.com/australia/ie8/competition/</a> już działa, ale jest to konkurs związany z IE8. Sprawdzałem w Operze, faktycznie jest &#8220;<em>So get rid of it, or get lost.</em>&#8220;, co jest aroganckim, o ile nie wulgarnym stwierdzeniem.</p>
<p>Faktycznie podobną &#8220;promocję&#8221; można zastosować do każdego innego produktu. Tylko co w tym złego? To, że w telewizji co chwilę w głupich konkursach audiotele pytają się o najdłuższą rzekę Polski albo o stolicę tego kraju, nie znaczy, że telewizja jest do kitu (chociaż z innych powodów czasem jest).</p>
<p>Zgodzę się, że taka forma promocji jest kiepskim pomysłem na reklamę IE8, podobnie jak Feeding America i kontrowersje związane z tą akcją.</p>
<p>Natomiast odnośnie &#8220;każdy widzi co chce&#8221;&#8230; Tak, było to stwierdzenie cyniczne, ale dotyczyło, szczerze mówiąc, całości postu, który w mojej opinii jest kolejnym narzekaniem na Microsoft i IE <strong>tylko dlatego</strong>, że nie postępuje tak jak Mozilla, czy Opera. Użyłem tego zwrotu również w odniesieniu do faktu, że na podstawie jednej kampanii reklamowej (w jednym kraju), podsumowujesz (i krytykujesz) całą działalność promocyjną tej firmy w odniesieniu do konkretnego produktu. Wg mnie po prostu nie można wysnuwać tak daleko idących stwierdzeń na bazie jednego faktu.</p>
<p><em>Oczywiście nie miałem zamiaru obrazić Cię tym stwierdzeniem. Przepraszam, jeśli poczułeś się urażony.</em></p>
<p>Dlaczego? A wciskanie Google Chrome na każdej możliwej stronie Google jakie ma <em>przesłanie</em>? A usilne staranie, by (głównie) Opera była preinstalowana z Windows 7 jakie ma <em>przesłanie</em>? Instalowanie Safari w Windows przy okazji aktualizacji iTunes to też <em>misja</em> firmy Apple?</p>
<p>Po prostu nie rozumiem, czemu mam wyrabiać sobie opinię o produkcie, czy tym bardziej całej korporacji na podstawie jednej głupiej kampanii marketingowej.</p>
<p>Uważam, że (biorąc pod uwagę historię Microsoftu oraz IE) to, co zrobili z IE8 to kawał dobrej roboty w porównaniu do ich poprzednich &#8220;dzieł&#8221;. Podobnie uważam, że w Polsce promocja IE8 też nie wygląda źle &#8211; m. in. przez wydawanie spersonalizowanych wersji przeglądarki przez portale, czy sklepy. Ok, dwie wspomniane kampanie &#8211; w USA i Australii są kiepskie, ta druga nawet wulgarna, ale nie zmienia to faktu, że promowanie &#8220;siebie&#8221; ma być z założenia złe. Dwa akapity wcześniej podałem przykłady, kiedy to inni producenci promują mocno &#8220;siebie&#8221; bez głębszego przesłania.</p>
<p>Akurat kto, jak to, ale osoba o Twoim doświadczeniu związanym z wszystkim, co <em>&#8220;łączy się&#8221;</em> z Internetem, chyba zgodzi się, że zastąpienie wszystkich kopii IE6 oraz IE7 (jak wiadomo nie można normalnie zainstalować IE8 &#8220;obok&#8221; starszych wersji) czymś nowszym jest w naszym wspólnym interesie. Uważam, że jeśli jest jakieś, to właśnie to jest <strong>przesłanie</strong> wszystkich kampanii MS związanych z IE8. Czasem może nie wyjść tak jak powinno (wspomniane akcje w USA i Australii), ale tak już czasem bywa.</p>
<p><strong>Krótko:</strong> Narzekajmy na marne i żałosne kampanie reklamowe oraz na &#8220;specjalistów&#8221; od marketingu, ale <strong>nie</strong> wyciągajmy na tej podstawie wniosków dotyczących produktu, czy całej strategii firmy i samej firmy (co najwyżej konkretnego oddziału tej firmy).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Maciej Piechotka</title>
		<link>http://diary.braniecki.net/2009/06/17/brakowalo-was/comment-page-1/#comment-40390</link>
		<dc:creator>Maciej Piechotka</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Jun 2009 21:01:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://diary.braniecki.net/?p=948#comment-40390</guid>
		<description>Do linku doczepiło się &#039;)&#039;
http://www.microsoft.com/australia/ie8/competition/</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Do linku doczepiło się &#8216;)&#8217;<br />
<a href="http://www.microsoft.com/australia/ie8/competition/" rel="nofollow">http://www.microsoft.com/australia/ie8/competition/</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: zbraniecki</title>
		<link>http://diary.braniecki.net/2009/06/17/brakowalo-was/comment-page-1/#comment-40388</link>
		<dc:creator>zbraniecki</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Jun 2009 20:22:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://diary.braniecki.net/?p=948#comment-40388</guid>
		<description>@MusK:
&quot;&lt;i&gt;(...) Od mówienia, że Air jest cięższy od innego komputera do określania produktu Apple jak chłam droga daleka. (...)&lt;/i&gt;&quot;

Odwoływałem się do dalszej części. 5:41sekunda na nagraniu które wkleiłeś &quot;We&#039;ll get rid of this. We&#039;ll get you a real machine&quot; - przesadziłem z &quot;chłam&quot;, ale tak to zapamiętałem (było to jednak troche czasu temu), ponieważ sarkazm Ballmera i wszystko co mówi o laptopie Guya wskazuje, że jego zdaniem to coś niepoważnego albo chłam.

&quot;&lt;i&gt;Co do samego bólu autora związanego z promocją IE8 w Australii – trudno się odnieść, ponieważ odnośnik nie działa&lt;/i&gt;&quot;

Szkoda, że Ci nie działa. Ja cały czas go widzę (może to czy działa jest uzależnione od regionu, albo platformy?)
http://www.clickymedia.co.uk/2009/06/ie8-marketing-team-get-desperate/

Jeśli masz chrome, firefoksa albo safari to zamiast &quot;this browser&quot; znajdziesz &quot;boring Safari&quot;, &quot;old Firefox&quot;, albo &quot;tarnished Chrome&quot; - za każdym razem epitet.

&quot;&lt;i&gt;Natomiast argument o “obrażaniu się” bardziej pasuje mi do pewnej polskiej partii politycznej,&lt;/i&gt;&quot;

No wybacz, ale pisanie o jakiejś przeglądarce, że jest &quot;nudna&quot; (cokolwiek to ma znaczyć) jest cechowaniem negatywnym.

&quot;&lt;i&gt;tym bardziej, że drwiny z produktów MikroMiętkiego, zwłaszcza IE6, nie ustają do tej pory. Zarówno ze strony Mozilli jak i pozostałej konkurencji działającej na tym polu.&lt;/i&gt;&quot;

Tylko, że te drwiny, a raczej żal niż drwiny wynikają z krzywdy jaką IE6 czyni w rozwoju Internetu, w tym jak jest niebezpieczna dla użytkowników i jak jest zacofana. To nie jest marketingowy bełkot o &quot;wieśniackim IE&quot;, to jest krytyka polityki wydawniczej Microsoftu. Czy epitety podane na powyższej stronie mają jakikolwiek związek z merytoryczną krytyką tych produktów?

&quot;&lt;i&gt;Misyjny? Mam nadzieję, że Stallman jeszcze nie “robi” w przeglądarkach, więc misji (nawet nieomal) w promowaniu przeglądarki trudno mi się jakoś doszukać u któregokolwiek z producentów przeglądarek.&lt;/i&gt;&quot;

Serio?
https://www.mozilla.org/about/manifesto
http://labs.opera.com/news/2009/06/16/
http://www.google.com/chrome/intl/en-GB/why.html

O taką &quot;misyjność&quot; mi chodziło.

&quot;&lt;i&gt;No, ale najwidoczniej każdy widzi co chce…&lt;/i&gt;&quot;

Dziękuje za ten komentarz. Zwracam tylko uwagę, że opisałem swoje odczucia. Moje odczucie jest takie, że to element którego nie było. Że taki poziom dyskusji i taka forma reklamowania się jest czymś co przynosi ze sobą jedna firma. Jeśli Ty nie możesz otworzyć tej reklamy, to jeszcze nie znaczy, że masz powody zarzucać mi, że &quot;widze co chcę&quot;... :/</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@MusK:<br />
&#8220;<i>(&#8230;) Od mówienia, że Air jest cięższy od innego komputera do określania produktu Apple jak chłam droga daleka. (&#8230;)</i>&#8221;</p>
<p>Odwoływałem się do dalszej części. 5:41sekunda na nagraniu które wkleiłeś &#8220;We&#8217;ll get rid of this. We&#8217;ll get you a real machine&#8221; &#8211; przesadziłem z &#8220;chłam&#8221;, ale tak to zapamiętałem (było to jednak troche czasu temu), ponieważ sarkazm Ballmera i wszystko co mówi o laptopie Guya wskazuje, że jego zdaniem to coś niepoważnego albo chłam.</p>
<p>&#8220;<i>Co do samego bólu autora związanego z promocją IE8 w Australii – trudno się odnieść, ponieważ odnośnik nie działa</i>&#8221;</p>
<p>Szkoda, że Ci nie działa. Ja cały czas go widzę (może to czy działa jest uzależnione od regionu, albo platformy?)<br />
<a href="http://www.clickymedia.co.uk/2009/06/ie8-marketing-team-get-desperate/" rel="nofollow">http://www.clickymedia.co.uk/2009/06/ie8-marketing-team-get-desperate/</a></p>
<p>Jeśli masz chrome, firefoksa albo safari to zamiast &#8220;this browser&#8221; znajdziesz &#8220;boring Safari&#8221;, &#8220;old Firefox&#8221;, albo &#8220;tarnished Chrome&#8221; &#8211; za każdym razem epitet.</p>
<p>&#8220;<i>Natomiast argument o “obrażaniu się” bardziej pasuje mi do pewnej polskiej partii politycznej,</i>&#8221;</p>
<p>No wybacz, ale pisanie o jakiejś przeglądarce, że jest &#8220;nudna&#8221; (cokolwiek to ma znaczyć) jest cechowaniem negatywnym.</p>
<p>&#8220;<i>tym bardziej, że drwiny z produktów MikroMiętkiego, zwłaszcza IE6, nie ustają do tej pory. Zarówno ze strony Mozilli jak i pozostałej konkurencji działającej na tym polu.</i>&#8221;</p>
<p>Tylko, że te drwiny, a raczej żal niż drwiny wynikają z krzywdy jaką IE6 czyni w rozwoju Internetu, w tym jak jest niebezpieczna dla użytkowników i jak jest zacofana. To nie jest marketingowy bełkot o &#8220;wieśniackim IE&#8221;, to jest krytyka polityki wydawniczej Microsoftu. Czy epitety podane na powyższej stronie mają jakikolwiek związek z merytoryczną krytyką tych produktów?</p>
<p>&#8220;<i>Misyjny? Mam nadzieję, że Stallman jeszcze nie “robi” w przeglądarkach, więc misji (nawet nieomal) w promowaniu przeglądarki trudno mi się jakoś doszukać u któregokolwiek z producentów przeglądarek.</i>&#8221;</p>
<p>Serio?<br />
<a href="https://www.mozilla.org/about/manifesto" rel="nofollow">https://www.mozilla.org/about/manifesto</a><br />
<a href="http://labs.opera.com/news/2009/06/16/" rel="nofollow">http://labs.opera.com/news/2009/06/16/</a><br />
<a href="http://www.google.com/chrome/intl/en-GB/why.html" rel="nofollow">http://www.google.com/chrome/intl/en-GB/why.html</a></p>
<p>O taką &#8220;misyjność&#8221; mi chodziło.</p>
<p>&#8220;<i>No, ale najwidoczniej każdy widzi co chce…</i>&#8221;</p>
<p>Dziękuje za ten komentarz. Zwracam tylko uwagę, że opisałem swoje odczucia. Moje odczucie jest takie, że to element którego nie było. Że taki poziom dyskusji i taka forma reklamowania się jest czymś co przynosi ze sobą jedna firma. Jeśli Ty nie możesz otworzyć tej reklamy, to jeszcze nie znaczy, że masz powody zarzucać mi, że &#8220;widze co chcę&#8221;&#8230; :/</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: MusK</title>
		<link>http://diary.braniecki.net/2009/06/17/brakowalo-was/comment-page-1/#comment-40381</link>
		<dc:creator>MusK</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Jun 2009 17:28:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://diary.braniecki.net/?p=948#comment-40381</guid>
		<description>&lt;em&gt;(...) wypowiedzi Ballmera n/t Apple (ot, na przykład, do Guya Kawasaki, że MacBook Air to chłam i powinien kupić sobie porządny laptop z Vistą)&lt;/em&gt;

Ehh, albo ktoś tu lubi bawić się w wycieczki osobiste, ale ma problem ze zrozumieniem prostej konwersacji po angielsku... &lt;a href=&quot;http://www.youtube.com/watch?v=Ar_r2kE9Ej4&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;Steve Ballmer on Vista and MacBook Air @ MIX08&lt;/a&gt;

Od mówienia, że Air jest cięższy od innego komputera do określania produktu Apple jak chłam droga daleka. A z tą Vistą Ballmer kwituje swoją wypowiedź stwierdzeniem, że Guy dokonał wyboru, ale &lt;strong&gt;z uśmiechem&lt;/strong&gt; wybrał źle. No, ale akurat to jest poczucie humoru (które przetaczało się przez cały wspominany wywiad/dyskusję), które nie każdy musi mieć i rozumieć...

Co do samego bólu autora związanego z promocją IE8 w Australii - trudno się odnieść, ponieważ odnośnik nie działa (http://www.microsoft.com/australia/ie8/competition/). Na stronie http://www.microsoft.com/australia/windows/internet-explorer/default.aspx również nie ma odnośników ani materiałów o konkurencji.

Jeśli jednak faktycznie coś takiego istnieje, to nie jest to żadna rewelacja. Każda kampania marketingowa ma jakieś założenia i cele. Bardzo możliwe, że w tym przypadku dział marketingu w Australii nie postarał się specjalnie. Natomiast argument o &quot;obrażaniu się&quot; bardziej pasuje mi do pewnej polskiej partii politycznej, tym bardziej, że drwiny z produktów MikroMiętkiego, zwłaszcza IE6, nie ustają do tej pory. Zarówno ze strony Mozilli jak i pozostałej konkurencji działającej na tym polu.

Wg mnie dużo słabszym pomysłem Microsoftu jest kampania &quot;Feeding America&quot; przy okazji promocji IE8.

&lt;em&gt;Każdy ma jakiś przekaz nieomal misyjny i wizerunkowy&lt;/em&gt;

Misyjny? Mam nadzieję, że Stallman jeszcze nie &quot;robi&quot; w przeglądarkach, więc misji (nawet nieomal) w promowaniu przeglądarki trudno mi się jakoś doszukać u któregokolwiek z producentów przeglądarek.

Natomiast jeśli chodzi o przekaz wizerunkowy, to na (prawie) każdej stronie MS związanej z IE8 widać hasło &quot;Faster, safer, easier&quot; (Cokolwiek miałoby to znaczyć), a nie porównania z konkurencją. No, ale najwidoczniej każdy widzi co chce...

Zgodzę się natomiast z tym, że nie każda kampania reklamowa musi się wszystkim podobać. SuperOper to był dopiero uwielbiany przez wszystkich majstersztyk marketingu...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><em>(&#8230;) wypowiedzi Ballmera n/t Apple (ot, na przykład, do Guya Kawasaki, że MacBook Air to chłam i powinien kupić sobie porządny laptop z Vistą)</em></p>
<p>Ehh, albo ktoś tu lubi bawić się w wycieczki osobiste, ale ma problem ze zrozumieniem prostej konwersacji po angielsku&#8230; <a href="http://www.youtube.com/watch?v=Ar_r2kE9Ej4" rel="nofollow">Steve Ballmer on Vista and MacBook Air @ MIX08</a></p>
<p>Od mówienia, że Air jest cięższy od innego komputera do określania produktu Apple jak chłam droga daleka. A z tą Vistą Ballmer kwituje swoją wypowiedź stwierdzeniem, że Guy dokonał wyboru, ale <strong>z uśmiechem</strong> wybrał źle. No, ale akurat to jest poczucie humoru (które przetaczało się przez cały wspominany wywiad/dyskusję), które nie każdy musi mieć i rozumieć&#8230;</p>
<p>Co do samego bólu autora związanego z promocją IE8 w Australii &#8211; trudno się odnieść, ponieważ odnośnik nie działa (<a href="http://www.microsoft.com/australia/ie8/competition/" rel="nofollow">http://www.microsoft.com/australia/ie8/competition/</a>). Na stronie <a href="http://www.microsoft.com/australia/windows/internet-explorer/default.aspx" rel="nofollow">http://www.microsoft.com/australia/windows/internet-explorer/default.aspx</a> również nie ma odnośników ani materiałów o konkurencji.</p>
<p>Jeśli jednak faktycznie coś takiego istnieje, to nie jest to żadna rewelacja. Każda kampania marketingowa ma jakieś założenia i cele. Bardzo możliwe, że w tym przypadku dział marketingu w Australii nie postarał się specjalnie. Natomiast argument o &#8220;obrażaniu się&#8221; bardziej pasuje mi do pewnej polskiej partii politycznej, tym bardziej, że drwiny z produktów MikroMiętkiego, zwłaszcza IE6, nie ustają do tej pory. Zarówno ze strony Mozilli jak i pozostałej konkurencji działającej na tym polu.</p>
<p>Wg mnie dużo słabszym pomysłem Microsoftu jest kampania &#8220;Feeding America&#8221; przy okazji promocji IE8.</p>
<p><em>Każdy ma jakiś przekaz nieomal misyjny i wizerunkowy</em></p>
<p>Misyjny? Mam nadzieję, że Stallman jeszcze nie &#8220;robi&#8221; w przeglądarkach, więc misji (nawet nieomal) w promowaniu przeglądarki trudno mi się jakoś doszukać u któregokolwiek z producentów przeglądarek.</p>
<p>Natomiast jeśli chodzi o przekaz wizerunkowy, to na (prawie) każdej stronie MS związanej z IE8 widać hasło &#8220;Faster, safer, easier&#8221; (Cokolwiek miałoby to znaczyć), a nie porównania z konkurencją. No, ale najwidoczniej każdy widzi co chce&#8230;</p>
<p>Zgodzę się natomiast z tym, że nie każda kampania reklamowa musi się wszystkim podobać. SuperOper to był dopiero uwielbiany przez wszystkich majstersztyk marketingu&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

