Video w sieci rok później

Rok temu popełniłem wpis, w którym opisałem jak wygląda sytuacja z kodekami wideo, stanowisko jakie Mozilla Foundation przyjęła w tej kwestii oraz widoki na przyszłość.

W komentarzach napotkałem duży opór, większość komentujących miała zdanie skrajnie odmienne ode mnie, pisząc o nieuchronnym upadku Mozilli, rychłym spadku popularności Firefoksa, bezsensowności stawania na przekór tak potężnym firmom jak Google, Apple czy Microsoft…

Wystarczy, nie lubię wyżywać się, a poza tym tamta dyskusja była nie fair – ja pisząc to wiedziałem, że Google uwolni VP8, moi rozmówcy mogli odczytać moje słowa jako pobożne życzenia – wszak nic wtedy jeszcze na to nie wskazywało.

Summa summarum, dziś sytuacja jest odmienna. Wydaje mi się, że nasza postawa miała niebagatelny wpływ na decyzje Google o porzuceniu h.264, choć sądzę, że nasz wpływ był raczej pośredni – zatrzymaliśmy adopcję h.264, utrzymaliśmy pole otwartym, tak, że Google opłacało się postawić na WebM. Jestem dumny z tego jak Mozilla korzysta ze swojej pozycji do realizacji celów statutowych.

Nie wygraliśmy tego jeszcze – wciąż do przekonania są Apple i Microsoft i podejrzewam, że ta druga firma będzie łatwiejszym partnerem, ale krajobraz po roku czasu jest znacząco odmienny.

Co przyniesie następny rok? Sądzę, że dystans jaki dzieli WebM i h.264 w zakresie wsparcia sprzętowego zniknie, Adobe Flash zacznie wspierać VP8 (a może i WebM?), Microsoft dołączy wsparcie dla WebM, a Apple stanie przed trudnym wyborem… a jak będzie naprawde? Czas pokaże 🙂

4 thoughts on “Video w sieci rok później”

  1. Jak to było?
    daj nam troche czasu bo istnieje spora szansa, ze kiedy on nastapi, h.264 nie bedzie juz problemem

    To ja mam jeszcze taką małą prośbę: możecie tak zrobić, żeby od jutra nie było PDFów? ;D

  2. Fajnie tylko, googla udostepniło kod na BSD czyli … w każdej chwili może go zamknąć i nie udostępnić patchy … w każdej chwili czyli jeśli sam kodek się przebije. Z deszczu pod rynnę krótko mówiąc.

Comments are closed.