Tag Archives: polski

Posty po Polsku

Wymyślanie Sieci na nowo

poniższy post jest tłumaczeniem postu Mitchell Baker “Reinventing the Web

W zaledwie 20 lat Sieć stała się jedną z najważniejszych infrastruktur współczesnego życia. Dziś dostrzegamy szansę, by Sieć, przez kolejny skok, stała się jeszcze bardziej użyteczna, przyjemniejsza, by otworzyła nowe szanse przed biznesem i mogła lepiej służyć celom społecznym.

Wyobraź sobie bogactwo i wolności Sieci płynnie zintegrowane w urządzeniach mobilnych. Wyobraź sobie, że to wszystko działa i to działa niezależnie od tego czy używasz aplikacji do specjalnego celu czy przeglądarki by odkryć swoją własną drogę.

Wyobraź sobie, że pobierasz aplikację i ona działa na wielu urządzeniach, niezależnie od jakich producentów pochodzą. Wyobraź sobie, że możesz wybrać czy chcesz kontaktować się z dostawcą aplikacji bezpośrednio czy przez Apple, Google albo Microsoft.

Wyobraź sobie, że masz wybór tego kto kontroluje Twoją tożsamość. Logujesz się na stronę i wszystko co zrobiłeś w sieci staje się dostępne dla świata? A może logujesz się i tylko to co Ty uznasz za publiczne staje się dostępne dla świata?

Wyobraź sobie poczucie bezpieczeństwa kiedy jesteś online – kto cię śledzi, kto sprzedaje informacje o tobie, kto cię chroni i jak możesz ochronić siebie sam.

Wyobraź sobie, że rozumiesz Sieć, poczucie kompetencji by robić rzeczy, by zmieniać te które istnieją i tworzyć kolejne, które spełniają twoje potrzeby. Wyobraź sobie, że uczenie się Sieci jest fajne i wykracza poza świat programistów obejmując zwykłych ludzi.

Mozilla tworzy ten świat. Mamy jego wizję, architekturę, technologie i plany produktów. Te produkty tworzymy właśnie teraz. Mamy zasoby finansowe, by zrealizować te cele. To ekscytujący i bardzo produktywny okres. Spójrz w nasz raport roczny, aby zobaczyć co zrobiliśmy i co jest na horyzoncie. Dołącz do nas, by razem budować ten świat.

Mozilla Europe i Mozilla w Europie

Projekt Mozilla odnosi niesamowite sukcesy w Europie. Cele jakie postawiliśmy sobie, spisane w ramach Manifestu Mozilli, są bardzo dobrze odbierane w środowisku Internautów w Europie.

Dzięki temu Mozilla ma świetne wyniki udziału na rynku Europejskim, ogromną rzeszę osób uczestniczących w projekcie, świetne kontakty z innymi społecznościami internetowymi, silne społeczności lokalne i w efekcie mamy miejsce przy stole w trakcie ważnych debat dotyczących przyszłości Internetu.

Mało kto jednak wie, że ten sukces udało nam się osiągnąć korzystając z bardzo skomplikowanej struktury organizacyjnej – w rzeczywistości istnieją trzy organizacje które powstawały w różnych momentach w odpowiedzi na konkretne problemy jakie nasz projekt napotykał (mozilla.org, mozilla.com i mozilla-europe.org).

Peterv ustawia pierwszy hosting dla Mozilli Europe w 2003

W ciągu ostatnich lat społeczność Mozilli w Europie pracowała wymiennie z jedną z tych trzech organizacji co niepotrzebnie komplikowało sytuację i utrudniało synchronizację.

Jedną z nich, stricte europejską jest stowarzyszenie Mozilla Europe założone w 2004 roku przez grupę aktywistów Mozilli w czasach gdy Mozilla Foundation nie była w stanie operować efektywnie na terenie Europy i szukaliśmy własnych rozwiązań pozwalających nam organizować nasz projekt.

Przez ostatnie 7 lat Mozilla Europe opiekowała się większością aktywności projektu, organizowała spotkania, wspierała konferencje, uczestniczyła w rozwiązywaniu konfliktów w społecznościach, chroniła marki, współpracowałą z prasą i angażowała się we wspieranie rozwoju projektu w różnych regionach Europy.

Od lipca 2005 miałem zaszczyt uczestniczyć w pracach stowarzyszenia jako członek zarządu. Był to niesamowity czas i ogromna odpowiedzialność, ponieważ Mozilla Europe koordynowała tworzenie się struktur i społeczności w Europie, ale też szansa na wykorzystanie mojego doświadczenia i wiedzy z Polski w skali całego kontynentu.

Mozilla jes niezwykłym projektem, ponieważ od wielu lat już stanowimy tak unikalny byt, że nie mamy od kogo się uczyć. Wszystkie decyzje, struktury, modele pracy i rozwiązania jakie mają służyć realizacji naszej misji musimy albo wymyślać całkowicie od nowa, albo adaptować do swoich potrzeb te zaczerpnięte od innych projektów Internetowych, kreatywnych firm, fundacji non-profit, albo projektów Open Source.

Dotychczasowe decyzje i kierunki działań pozwoliły nam rosnąć i adaptować się do zmian na rynku Internetowym na tyle skutecznie, że dziś Mozilla ma większe możliwości realizowania swoich celów statutowych niż kiedykolwiek w przeszłości!

To zaś pozwala nam skupiać się na adaptowaniu i rozwijaniu samej struktury projektu, tak aby przenosić udane rozwiązania lokalne na poziom globalny. W efekcie powstał projekt “One Mozilla”, którego celem jest unifikacja projektu w ramach jednej organizacji globalnej – Mozilla Foundation.

W efekcie powoli i sukcesywnie staraliśmy się identyfikować działania jakie podejmuje stowarzyszenie Mozilla Europe i wdrażać je na skalę globalną w ramach całego projektu. Wiele inicjatyw które przez lata działy się tylko w Europie pod auspicjami Mozilli Europe staje się globalne jak funkcje reprezentantów Mozilli, wolontariuszy pełniących funkcje rzeczników prasowych, uczestnictwo w konferencjach, organizacja własnych spotań w ramach inicjatyw MozCamp, współpraca z agendami rządowymi zajmującymi się Internetem i tak dalej.

Taki model organizacji pozwala nam lepiej skalować nasze działania na cały świat i pomagać innym regionom korzystać z tego co powstało w Europie, a także ułatwia synchronizację i efektywność relacji między projektem a fundacją.

Efektem ubocznym była też powolna redukcja roli stowarzyszenia Mozilla Europe na rzecz globalnej Mozilla Foundation i ostatecznie zarząd Mozilli Europe przy współpracy z Mozilla Foundation podjął decyzję o rozwiązaniu tej pierwszej i przekazaniu wszystkich inicjatyw pod auspicja globalnej Mozilli Foundation.

Ten ruch jest czysto operacyjny, nie wpływa w żaden sposób na nasze cele, działania i prace. Mozilla Europe nie zatrudniała pracowników i zarząd jest przekonany, że ta decyzja nie powinna mieć żadnego wpływu na pracę projektu i naszych społeczności.

Prezes stowarzyszenia, Tristan Nitot, oraz członkowie zarządu z niżej podpisanym, będą nadal opiekować się działaniami Mozilli w Europie i traktujemy ten ruch jako czystą redukcję biurokracji a także okazję do przedyskutowania modelu organizacji naszego projektu w Europie.

Chcemy zaktywizować większą grupę lokalnych społeczności do pracy na poziomie całej Europy i uruchamiamy nowe inicjatywy pozwalające większej liczbie osób wpływać na losy Mozilli na poziomie całego kontynentu. Mamy nadzieję także na silniejszą reprezentację naszych działań w ramach projektu Drumbeat oraz licznych inicjatyw znanych z Mozilla Labs w Europie a także planujemy otworzyć kilka otwartych przestrzeni dla osób zainteresowanych pracą nad rozwojem Internetu w ramach projektu MozSpaces. Pierwsze powstaną w Londynie i Berlinie w 2012.

Byłem ogromnym zwolennikiem tego rozwiązania ponieważ widzę w nim szansę na lepszą adaptację naszych działań w Europie do dynamicznego rynku Interentowego oraz na zwiększenie aktywności samej Mozilla Foundation na poziomie globalnym w Europie, Azji, Afryce czy Ameryce Południowej.

Europa jest przykładem i inspiracją dla społeczności Mozilli na całym świecie i wierzymy, że nasze globalne struktury są dziś wystarczająco silne, aby móc bezpośrednio angażować się i reagować na potrzeby lokalne. Sieciowa struktura naszego projektu dojrzała przez ostatnie lata i sprawia, że możemy dziś więcej niż kiedykolwiek przy mniejszym poziomie biurokracji.

Członkowie zarządu Mozilli Europe wraz z liderami społeczności lokalnych stworzą następny rozdział historii Mozilli w Europie i współpracując z Mozilla Foundation będziemy rozwijać projekt Mozilla reagując na potrzeby i wyzwania kolejnych lat.

Falsy Values – volunteer opportunity

In just about a week Warsaw will be hosting a major JavaScript event – Falsy Values.

Falsy Values is brought to you by the two people – Damian Wielgosik and Paweł Czerski – who made their way onto the Web Event Stage last year with their widely praised Front-Trends conference.

This year, they focus on hardcode JavaScript. This conference is not about soft disciplines, not about social science, it’s solely about hacking the modern Web.
With stellar workshops and talks, with names such as Douglas Crockford, Tantek Çelik, Tom Hughes-Croucher and our homegrown stars like Kornel “porneL” Lesiński, it has what it takes to be the powerful event to be at.

Now, such an event is not going to happen on its own, it takes passion, dedication and the one thing we all should value most – time – to shape it up and deliver.

One of the unique features of this conference is that it really is handmade by those two fellows who work 24/7 right now to plug all the cables in the right slots, bring supply to the tables and speakers to the microphone.

All hands on deck!

As you may have guessed from the title – we believe we could use some help during the event itself!

If you’re located in Warsaw, or if you will be here for the time of the event, and you’re looking for a chance to participate in what’s going to happen there, help us make it perfect, learn the unique lesson from behind the scenes, here’s your chance!

We’re looking for geeks who seek experience in helping us run this event. Several brave souls to support speakers, guide the crowd through the agenda, run fiercely to aid some brother in JavaScript arms who’s in danger of any kind (like – you know that moment when your WiFi doesn’t work?)

We expect you to be there with us (even an hour before the opening), assist when needed and enjoy the conference. We offer an opportunity to learn, gain experience and help us make the best event in the JavaScript world since Brendan invented this monster!

Get in touch with us! Email me (gandalf at mozilla dot org)  or contact Damian and Paweł directly and we’ll go from there. Hurry up, we only have 5-7 slots available!

Web O’Wonder po polsku!

Pisałem niedawno o kampanii Web O’Wonder.

Niedługo po moim poście zgłosił się do nas Krzysiek Wróblewski i zaoferował swoją pomoc. Pomogliśmy mu założyć konto na Verbatimie, przygotowaliśmy stage, i prace ruszyły. Liderem lokalizacji był Krzysiek, pomagał mu Leszek “Teo” Życzkowski, a ja starałem się by ich praca napotykała jak najmniej przeszkód.

Krótki wywiad:

G: Jak dowiedzialeś się o projekcie i co sprawiło że się zgłosileś?
K: O projekcie dowiedziałem się oczywiście z Twojego bloga na Polskiej Planecie Mozilli. Zgłosiłem się, bo chciałem zobaczyć jak przebiega proces tłumaczenia i miałem trochę wolnego czasu :)

G: Jak Ci się pracowało przy nim?
K: Pracowało się bardzo dobrze, na początku musiałem opanować Verbatima, ale nie było to trudne, szczególnie z pomocą pana Leszka. Nie zdziwiło mnie za to, w jaki sposób Wasz zespół dyskutuje na temat najdrobniejszych szczegółów, bo z tego jesteście znani ;)

G: Co bylo najtrudniejsze?
K: Co było najtrudniejsze? Konieczność porzucenia takich ładnych czcionek na rzecz standardowych, z powodu niedostępności polskich znaków :P

G: Ile czasu zajęło Ci to tłumaczenie?
K: tłumaczenie zajęło chyba z tydzień, co raczej nie jest mistrzostwem świata, ale nie żałuję poświęconego czasu :)

Po zakończeniu pracy nad Web O’Wonder, Krzysiek pomaga przy kilku innych projektach specjalnych – tłumaczy m.inn. grę mobilną Spark. Poza Krzyśkiem, pomaga nam też Pitazboras, oraz siecobywatel, a gro pracy wykonał Teo.
Poza wysokiej jakości tłumaczeniami, Krzysiek napisał także dodatek do Thunderbirda – Glasser i mam nadzieje, że będzie miał ochotę na pracę z naszym zespołem przy następnych projektach :)

A za tłumaczenie WoW należą się Krzyśkowi gratulacje!

p.s. Jeśli masz ochotę się przyłączyć i pomóc z tłumaczeniem, załóż konto na Verbatimie i dodaj sugestie. Jeśli chciałbyś (chciałabyś) przejąć któreś z tłumaczeń, wyślij mi maila na zbigniew at aviary kropka pl.


Mini kampania z okazji wydania Firefoksa 4

Wraz z nadchodzącym wydaniem Firefoksa 4 Mozilla planuje małą kampanię promującą HTML5&Friends.

Aviary.pl szuka osób chętnych do pomocy w tłumaczeniu tej strony. Oferujemy dostęp do serwera testowego, niewielką ilość stringów do przetłumaczenia i sporą dawkę zasłużonego poczucia dobrze wykonanej roboty.

Zainteresowanych zapraszam do mailowania do mnie (zbraniecki at aviary dot pl) lub od razu do wejścia na Verbatim –  – zakładasz konto i dodajesz sugestie.

Uwaga, wysoka jakość tłumaczenia może skutkować niemoralnymi ofertami dalszej współpracy ze strony Aviary.pl ;)

Video w sieci rok później

Rok temu popełniłem wpis, w którym opisałem jak wygląda sytuacja z kodekami wideo, stanowisko jakie Mozilla Foundation przyjęła w tej kwestii oraz widoki na przyszłość.

W komentarzach napotkałem duży opór, większość komentujących miała zdanie skrajnie odmienne ode mnie, pisząc o nieuchronnym upadku Mozilli, rychłym spadku popularności Firefoksa, bezsensowności stawania na przekór tak potężnym firmom jak Google, Apple czy Microsoft…

Wystarczy, nie lubię wyżywać się, a poza tym tamta dyskusja była nie fair – ja pisząc to wiedziałem, że Google uwolni VP8, moi rozmówcy mogli odczytać moje słowa jako pobożne życzenia – wszak nic wtedy jeszcze na to nie wskazywało.

Summa summarum, dziś sytuacja jest odmienna. Wydaje mi się, że nasza postawa miała niebagatelny wpływ na decyzje Google o porzuceniu h.264, choć sądzę, że nasz wpływ był raczej pośredni – zatrzymaliśmy adopcję h.264, utrzymaliśmy pole otwartym, tak, że Google opłacało się postawić na WebM. Jestem dumny z tego jak Mozilla korzysta ze swojej pozycji do realizacji celów statutowych.

Nie wygraliśmy tego jeszcze – wciąż do przekonania są Apple i Microsoft i podejrzewam, że ta druga firma będzie łatwiejszym partnerem, ale krajobraz po roku czasu jest znacząco odmienny.

Co przyniesie następny rok? Sądzę, że dystans jaki dzieli WebM i h.264 w zakresie wsparcia sprzętowego zniknie, Adobe Flash zacznie wspierać VP8 (a może i WebM?), Microsoft dołączy wsparcie dla WebM, a Apple stanie przed trudnym wyborem… a jak będzie naprawde? Czas pokaże :)

Wywiad O Fx4 i nie tylko

Aż trudno uwierzyć, że nie pisałem tu od 2 miesięcy… Zagrzebałem się w projekt L20n tak głęboko, że nie znajdywałem w sobie motywacji do blogowania. :/ Obiecałem sobie w tym roku to zmieniać, bo wierzę, że komunikowanie tego co się robi pomaga całej społeczności – zatem spodziewajcie się więcej i krzycie jak będę lagował ;)

Na początek roku podrzucam wywiad który ukazał się na firefox.bajo.pl – miłej lektury i czekam na opinie :)

Blokowanie zalewu robotów MSNu

Mniej więcej pod koniec grudnia, odezwał się do mnie dostawca hostingu dla aviary.pl – Dreamhost.

Napisali do mnie, że niestety muszą mnie prosić o zdjęcie serwisu bugs.aviary.pl ze względu na ogromne obciążenie łącza jakie ten serwis generuje.

To oczywiście dość mocny cios w postawowy mechanizm jakiego używa Aviary.pl do swojej pracy i na dodatek cios w punkt, na którym nie znam się aż tak dobrze (nie znam kodu Bugzilli aby ocenić co wpływa na jej wydajność). Pan z DH poinformował, że wygląda na to, że nasza bugs.aviary.pl zużywa ogromne zasoby procesora i rejestruje bardzo wysoką liczbę odwiedzin z robota MSN.

To natchnęło mnie by założyć system statystyczny i zacząć obserwować. Z DH dogadaliśmy się, że zamykamy bugzillę do czasu gdy zrozumiemy przyczynę tak dużego obciążenia.

W okresie świąt i nowego roku trudno było znaleźć czas na pracę nad tym, ale gdy w końcu się zebrałem, logi okazały się bezlitosne. Nasza Bugzilla dziennie obsługuje nasz zespół (trochę ponad 20 osób) plus odwiedzających, co powinno, na moje oko, dawać koło 60-80 osób dziennie, koło 150 wizyt, koło 600 stron.

Zamiast tego, w październiku rejestrowaliśmy średnio 6500 pobrań stron dziennie, w listopadzie 7000 a w grudniu dochodziło do 8000. To znacząca różnica zwłaszcza, że te żądania w znacznej części dotyczyły złożonych kwerend wyszukiwawczych i załączników. Takie kwerendy generują największe obciążenie serwera i są najwolniejsze.

Następnym wnioskiem było to, że około 84% tego ruchu generowane jest przez hosty w domenie 65.55 oraz 66.249 zaś najpopularniejszą przeglądarką jest msnbot/2.0b która pobrała w listopadzie 157000 stron, czyli około 13000 stron dziennie! Na dalszych miejscach było Googlebot z 2500 i Yahoo Slurp! z 166 zapytaniami dziennie.

Pierwszą reakcją było oczywiście założenie robots.txt, które powinno załatwić sprawę oraz lektura google w poszukiwaniu podobnych przypadków. Lekcja pierwsza mówiła, że są dobre i złe roboty. Dobre to takie, które sprawdzają robots.txt i jak ten mówi “nie” to nie przeszukują oraz złe, takie, które ignorują robots.txt.

Oczywiście po chwili okazało się, że msnbot/2.0b, który przychodzi do mnie z domen takich jak msnbot-65-55-104-75.search.msn.com czy msnbot-65-55-104-59.search.msn.com jest złym robotem, który ignoruje plik dla niego przygotowany (mimo, że czyta go, oj czyta, tak mniej więcej co 30 sekund przez 24h na dobę!).

Ciekawą reakcją (obserwowaną także przez innych adminow) jest to, że po włączeniu robots.txt, msnbot zaczyna oszukiwać. Mianowicie odpytuje robots.txt jako msnbot, znajduje informację, że go nie chcemy a następnie zaczyna indeksować strony podając się za Internet Explorera 6.

Przykład takiego zachowania:

65.55.51.69 - - [03/Feb/2010:14:05:41 -0800] "GET /robots.txt HTTP/1.1" 200 319 "-" "msnbot/2.0b (+http://search.msn.com/msnbot.htm)"
65.55.110.210 - - [03/Feb/2010:14:06:12 -0800] "GET /attachment.cgi?id=453&action=diff&context=patch&collapsed=&headers=1&format=raw HTTP/1.1" 200 841 "-" "Mozilla/4.0 (compatible; MSIE 6.0; Windows NT 5.2;  SLCC1;  .NET CLR 1.1.4322;  .NET CLR 2.0.40607)" 
msnbot-65-55-232-33.search.msn.com - - [03/Feb/2010:14:06:30 -0800] "GET /attachment.cgi?id=132&action=edit HTTP/1.1" 200 477 "-" "Mozilla/4.0 (compatible; MSIE 7.0; Windows NT 5.2;  SV1;  .NET CLR 1.1.4322;  .NET CLR 2.0.50727;  .NET CLR 3.0.04506.648)" 
msnbot-65-55-232-33.search.msn.com - - [03/Feb/2010:14:06:44 -0800] "GET /attachment.cgi?bugid=189&action=viewall HTTP/1.1" 200 477 "-" "Mozilla/4.0 (compatible; MSIE 7.0; Windows NT 5.1;  SLCC1;  .NET CLR 1.1.4322;  .NET CLR 2.0.50727;  .NET CLR 3.0.30729;  .NET CLR 3.5.30729;  InfoPath.2)" 
65.55.110.210 - - [03/Feb/2010:14:06:47 -0800] "GET /attachment.cgi?id=784&action=diff&context=patch&collapsed=&headers=1&format=raw HTTP/1.1" 200 2160 "-" "Mozilla/4.0 (compatible; MSIE 6.0; Windows NT 5.2;  SLCC1;  .NET CLR 1.1.4325;  .NET CLR 2.0.50727;  .NET CLR 3.0.04506.648)" 
msnbot-65-55-232-33.search.msn.com - - [03/Feb/2010:14:06:50 -0800] "GET /attachment.cgi?bugid=189&action=viewall HTTP/1.1" 200 477 "-" "Mozilla/4.0 (compatible; MSIE 7.0; Windows NT 5.1;  SLCC1;  .NET CLR 1.1.4322;  .NET CLR 2.0.50727;  .NET CLR 3.0.30729;  .NET CLR 3.5.30729;  InfoPath.2)"
msnbot-65-55-104-75.search.msn.com - - [03/Feb/2010:14:07:16 -0800] "GET /attachment.cgi?bugid=1098&action=viewall HTTP/1.1" 200 477 "-" "Mozilla/4.0 (compatible; MSIE 7.0; Windows NT 5.1;  SLCC1;  .NET CLR 1.1.4322)" 

Uważny czytelnik zwróci uwagę, że bot posługuje się różnymi UA stringami, różnymi adresami IP (tak na prawde to jest ich znacznie więcej, rotują się jednak raz na kilka godzin więc trudno było to ładnie ująć w wycinku logu) i identyfikują MSN albo przez host, albo przez UA, albo w ogóle! (wiersz drugi) W takiej sytuacji domyślenie się koincydencji (oraz odwiedzin z domeny 65.55.*.* na polskim serwisie polskiego zespołu lokalizacyjnego) wymaga logicznego rozumowania i jest trudne do zapisania w sposób algorytmiczny.

Uważam takie zachowanie za skandaliczne, choć później okazało się, że nie oni jedni.

Google zachowuje się w miare sensownie i utrzymuje stałe IP crawlera, co pozwala go wyciąć po nim. Yahoo podobnie. Natomiast przedwczoraj zaatakował crawler WP, który również zignorował robots.txt i przez 3 godziny indeksował każdą kombinację kwerend wyszukania i załączniki jakie mamy w naszej Bugzilli.

Mimo to, że takich problemów mam więcej, najważniejsze są implikacje takich zachowań:

1) Jakie obciążenie generuje dla serwisów dynamicznych taki robot. Proszę zrozumieć skalę! Ten robot atakuje falami, co godzinę, przez 24 godziny na dobę, przez wszystkie dni w miesiącu, za każdym razem generując falę zapytań na poziomie 100 zapytań w minutę! I to nie są zapytania o pliki statyczne, CSS, JS czy PNG. To wyłącznie zapytania o strony! Jakie koszty to generuje, jakie obciążenie… to absurd

2) Robot, który wedle logów zaczął działac mniej więcej po uruchomieniu wyszukiwarki bing, ignoruje kontrakt społeczny między autorami stron i wyszukiwarkami i indeksuje wszystko pomimo, że pobiera też robots.txt który mu tego zabrania.

3) Jaki ma to wpływ na statystyki IE? W moim, bardzo starym mechanizmie statystyk (webalizer chyba – to dostarcza DH) ma ogromny. Aktualnie wedle niego bugs.aviary.pl odwiedza 80% użytkowników z IE6.

Na koniec dodam tylko, że obecnie stosuję niniejszy .htaccess do blokowania tego ile się da.

Mozilla, wolność i h.264

Uwaga: poniższy tekst, to moja prywatna opinia, jako członka projektu Mozilla.

W tym tygodniu nastąpił ważny moment w historii rozwoju WWW. Youtube i Vimeo ogłosiły plany odejścia od technologii Flash na rzecz standardu HTML5.

Kawałek historii

Blisko rok temu, Mozilla ogłosiła wprowadzenie tagu <video/> i rozpoczęła promowanie go, jako alternatywy dla zamkniętych wtyczek.

Wiele osób wtedy krytykowało tę decyzję. Zwracano uwagę, że nikt inny tego nie wprowadza, że HTML5 to jeszcze nie jest standard, że Ogg/Theora, kodek, którego używamy, nie jest wystarczająco szybki oraz, że jest za późno, nikt nie zrezygnuje z zamkniętych wtyczek dla otwartego standardu. Ta krytyka nie była bezpodstawna. Wszystkie powyższe punkty były prawdziwe.

To, że dziś rozmawiamy o tym z tak odmiennego punktu widzenia pokazuje tylko jak szybko następują dziś zmiany w świecie standardów w porównaniu do, np. czasu jaki zajęło wprowadzanie standardu CSS2. To ogromny sukces całej społeczności skupionej wokół WWW i wierzę, że Mozilla miała w tym decydującą rolę.

Wracając do tematu, dziś mamy trzy ważne silniki obsługujące <video/> – Presto (Opera), Webkit (Safari, Chrome) i Gecko (Firefox, Camino, Seamonkey, Flock). Mamy rosnącą liczbę stron, które korzystają z tego standardu i rosnącą liczbę użytkowników, którzy korzystają z przeglądarki która je obsługuje. (W Polsce około 50% użytkowników Internetu).

Niestety, Chrome i Safari zdecydowały się wspierać wideo obsługując jedynie kodek o nazwie h.264, który jest zamknięty i trzeba za niego zapłacić. Mozilla uważa, że taki krok jest szkodliwy dla rozwoju Internetu i stoi w sprzeczności z Manifestem Mozilli i w efekcie nowe platformy Vimeo i Youtube nie mogą być wykorzystywane przez Firefoksa.

Wierzymy, że znajdziemy porozumienie, ale na razie sytuacja jest trudna. W tym poście postaram się wytłumaczyć, dlaczego Mozilla uznaje H.264 za zły kodek dla Internetu.

Continue reading